Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Maj3 - 0
- 2012, Kwiecień6 - 0
- 2012, Marzec5 - 1
- 2012, Luty2 - 0
- 2011, Listopad1 - 0
- 2011, Październik3 - 0
- 2011, Wrzesień3 - 0
- 2011, Sierpień15 - 0
- 2011, Lipiec9 - 0
- 2011, Czerwiec13 - 0
- 2011, Maj12 - 0
- 2011, Kwiecień9 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
Dane wyjazdu:
15.50 km
15.50 km teren
01:22 h
11.34 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:Scott
Szyndzielnia
Sobota, 5 maja 2012 · dodano: 05.05.2012 | Komentarze 0
Rekordowy podjazd, za sprawą Pawła, szybki powrót singlem na wapienice. Odnotować warto pech Paweł, który łamie Cannona Scalpela.Dane wyjazdu:
17.60 km
17.00 km teren
01:32 h
11.48 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:Scott
Kozia MTB
Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 0
Plan na dziś, Szyndzielnia, lecz jak zobaczyłem tłumy, to z automatu odbiłem w stronę Olszówki i zacząłem podjazd na Kozią Górę drogą leśną, służącą do zwózki drewna. Ludzie pojawili się dopiero w okolicy schroniska, lecz ja odbiłem od razu na zielony szlak i ruszyłem na dół. Niestety turyści również wybrali ten szlak więc było dość tłoczno. Na dole spotykam młodego z Maćkiem i razem wdrapujemy się na Kozią aby powtórzyć zjazd zielonym. Na dole rozjazd, ja jeszcze atakuję ścieżki, które objeżdzałem jesienią z Pawłem i wracam do domu.Dane wyjazdu:
58.70 km
35.00 km teren
04:31 h
13.00 km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:30.0
HR max:- (-%)
HR avg:- (-%)
Podjazdy:- m
Kalorie:- kcal
Rower:Scott
Majówka na Turbaczu
Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 02.05.2012 | Komentarze 0
Weekend majowy postanowiliśmy spędzić w Gorcach. Wyjazd z Bielska planowany na 6:30 opóźnił się o kilkanaście minut z powodu awarii zamka w klapie w busie.Na szczęście udaje się opanować usterkę i ruszamy do Rabki. Kilka kilometrów przed Rabką temperatura silnika gwałtownie idzie do góry, kontrolka oszczegawcza wariuje, a my robimy "gejzer" odkręcając korek od zbiornika wyrównawczego płynu do chłodnicy :)
Po dojechaniu do Rabki i przepakowaniu się zaczynamy podjazd czerwonym szlakiem na Turbacz. Mijamy stonkę miejską, kierując się w stronę Maciejowej a następnie Starych Wierchów robiąc od czasu do czasu przerwy na foto.
Za Obidowcem zaczyna się podejście, ze względu na zalegający śnieg. Miejscami szlak zmienił się w błotnisty strumyk, lecz da się go pokonać na 2 kołach.
Z Hali Turbacz kierujemy się do schroniska, uzupełniamy płyny i uciekamy jak najszybciej, gdyż tłumy ludzi hałasują niemiłosiernie, a w końcu w górach nie o to chodzi.
Zółtym szlakiem papieskim kierujemy się na Kudłoń. Po krótkiej przerwie na polanie Pustak decydujemy się na zjazd czarnym szlakiem przez Koninę i powrót do Rabki.
Czarny szlak to "wisienka na torcie" dzisiejszego wypadu! Po zjeździe i uzupełnieniu zapasów w sklepie kierujemy się asfaltami i szutrami do Rabki, pokonując strome wzniesienia, ku naszemu wielkiemu zadowoleniu.
Po powrocie do busa szybki obiad w pobliskiej smażalni ryb i powrót do domu.